POD LATARNIĄ BYWA CIEMNO

Zdawać by się mogło, iż kultura wina winna świecić jasnym, przychylnym i nad wyraz optymistycznym blaskiem. Zawsze, wszędzie i dla wszystkich.

Niestety, od każdej reguły są wyjątki, które poniżej, z prawdziwą troską, prezentujemy.

Niektórzy powiadają, iż pod samą latarnią bywa najciemniej.


Adam Stankiewicz

APEL

**********************************************************************************************
RAZEM POSTAWMY TAMĘ GRUBIAŃSTWU, "BYLEJAKOŚCI" I BRAKU PROFESJONALIZMU W POLSKIEJ SFERZE KULTURY WINA.
**********************************************************************************************

DLACZEGO APELUJEMY ?

Nasz apel wynika z faktu, iż jesteśmy głęboko przekonani, że dobro kultury wina jest jedną z najcenniejszych wartości naszej współczesnej cywilizacji.

Nasz apel wynika więc z faktu, iż chcemy ochronić to dobro przed wszechobecnym kultem chamstwa, prymitywizmu, podłości i nieuczciwości.

Naszym zdaniem, opisywanie bez cenzury i bez protekcjonizmu negatywnych zachowań i zjawisk, a także piętnowanie podobnych postaw może postawić im skuteczną tamę.

W międzyczasie liczymy gorąco na Twoje emaile zwracające uwagą na podniesiony temat.

Adam Stankiewicz

niedziela, 13 lutego 2011

AMATORSZCZYZNA MA SIĘ DOBRZE......



Grzebiąc, jak zwykle, w internecie natrafiliśmy właśnie na wyjątkowo dobrze poinformowane źródła wiedzy enologicznej, jak następuje:

1. NIE WIESZ JAK DOKŁADNIE SPARTOLIĆ KIR ROYALE ?

TRZYMAJ SIĘ TEGO PRZEPISU:
Szampan
Łyżeczka Crème de Cassis (likier porzeczkowy)
Napełnić szklankę szampanem i dopełnić małą łyżeczką Crème de Cassis.

Odkrywcze zaiste "napełnij", a następnie "dopełnij" jest już jakże nowatorskie, ale "dopełnianie" łyżeczką to gorzej niż pomyłka.. To głupota. O ile chcesz poznać prawdziwego, nie spartolonego, ale zrobionego zgodnie z francuskim (rodem z MAXIM's) standardem, najlepszy apéritif świata KIR ROYALE, wpadnij kiedyś do "Nad jeziorem" WINIARNIA & GOSPODA.

2. RĘCE OPADAJĄ !
* Warto zauważyć iż dzisiejsze kalifornijskie czy australijskie Chardonnay jest mocniejsze i pełniejsze od delikatnego Pinot Noir a czasem nawet Cabernet (...)
* Producenci szampana, a jest ich tylko kilkunastu, skupują winogrona na terenie całego regionu (...) (w rzeczywistości jest ich tzw. RM ponad 14 000)
* Butelki z czerwonym winem otwiera się pół godziny przed podaniem na stół, aby wyparowały substancje mogące psuć jego aromat
* Do potraw z (...) czekoladą nie podajemy wina
* (...) tylko fałszywy koneser szuka na każdej etykiecie daty produkcji
* Obecnie smakosze najbardziej cenią właśnie młode, świeżo zlewane wino, które pojawia się na rynku pod koniec listopada i najlepiej smakuje w pierwszych miesiącach.
* Intensywny wiśniowy kolor oraz silny aromat palonego drzewa gwarantują prawdziwą rozkosz podniebienia
* Jeżeli chcemy zaprosić gości i zrobić degustację wina najlepiej zaserwować deskę serów
* 8 tysięcy lat temu, a może jeszcze dawniej, pewien bardzo mądry człowiek skonstruował prasę do wyciskania soku z dojrzałych winogron
(W rzeczywistości, najstarsza znane z wykopalisk ślady produkcji wina mają ok. 6 100 lat, ale wcale nie jest to żadna tam prasa)
* Przebrnęliśmy przez najtrudniejsze – odkorkowanie. Znajomi patrzą z podziwem na nas i nasz profesjonalny korkociąg
* Nie stosujemy narzutów restauracyjnych - do serwowanej butelki wina, niezależnie od jej ceny detalicznej, doliczamy minimalne korkowe (od 20 do 35 zł)
* W dobrej restauracji kelner czy sommelier przed podaniem wina zaproponuje wodę mineralną, żeby goście przed degustacją wina „oczyścili” kubki smakowe.
* ciekawostką jest to, że z jednej strony dążył on do idealnego stanu duszy i ciała, a z drugiej rozkoszował się winem, dobrymi cygarami i kobietami.
* aby zainwestować w wino, trzeba mieć 2,5 tys. funtów (12 tys. złotych) (...) zysk po półtora roku może osiągnąć nawet 450 procent. W Polsce takie inwestycje prowadzi znana instytucja finansowa.
* Przelanie wina do karafki świadczy nie tylko o znajomości etykiety, ale podkreśla dwa ważne powody, dla których proces ten jest wskazany dla win zarówno starych, jak i młodych.
*



PĘKAJĄ ?


Chyba coś nie coś zaczyna trzeszczeć w środowisku "prawdziwych miłośników wina" z Forum Wino Gazety Wyborczej (największe forum winiarskie w PRL-u).

Przypomnijmy dla niewtajemniczonych, iż jest to środowisko, w którym policja poszukuje pedofili rozsyłających wulgarne treści o charakterze pornograficznym wraz ze "stosownymi" zdjęciami.

Otóż dzisiaj (13/02/11), na rzeczonym forum ukazał się taki, a nie inny wpis:

Gdzie Ty składasz te zawiadomienia? W Józefowie policja nawet o Tobie nie słyszała.

Węszą. Węszą.

Już trzeszczy ? Już pękają ?

Miejmy nadzieję................

sobota, 12 lutego 2011

PROKURATOR......


Nie pisaliśmy ostatnio wiele, bowiem jesteśmy wszyscy pod wrażeniem faktu zdarzenia jakie miało miejsce w ostatni piątek (11/02/11).

Otóż z w dzień rzeczony, a ściśle mówiąc o godz. 16:00, nasz RN (Adam Stankiewicz), został poddany wielogodzinnemu przesłuchaniu przez oficera policji na stosownym do miejsca zameldowania posterunku policyjnym.

Oczywistą oczywistością zdaje się być fakt, iż został on zobowiązany do nie ujawniania szczegółów rzeczonego śledztwa, dla jego dobra. Śledztwa przypomnijmy prowadzonego w sprawie dokonania przestępstwa polegającego na włamaniu się do cudzej skrzynki email, rozsyłaniu w jego imieniu nieprawdziwych w swojej treści emaili, podszywanie się pod inna osobę, stosowanie zastraszania i szantażu, a także rozsyłaniu materiałów o treści pornograficznej.

Dla dobra więc toczącego się śledztwa nie możemy pisać o żadnych jego szczegółach, natomiast śmiało możemy napisać o naszych wrażeniach, a raczej, żeby być do końca precyzyjnym, to o wrażeniach naszego RN.

Otóż wrażenia takowe właściwie sprowadzają się jedynie do dwóch impresji. Pierwsza z nich to taka, iż oficer (podoficer ? - nie znamy hierachii służbowej naszej policji) prowadzący sprawę, okazał się być osobą nad wyraz kompetentną. Kompetentną, tak w sprawach podobnych przestępstw, jak i w branży internetowo-informatycznej. Ponadto nasz RN odniósł nieodparte wrażenie, iż na posterunku panuje atmosfera na tyle poważnego potraktowania sprawy, aby Prokuratura Okręgowa nie miała najmniejszych wątpliwości w rozpoczęciu ścigania opisywanego przypadku "z urzędu".

Trzymamy kciuki i będziemy na bieżąco informować..............

Komitet Redakcyjny Zjednoczonych Blogów VINTRIPS

poniedziałek, 7 lutego 2011

HIMALAJE AMATORSZCZYZNY / INWESTOWANIE W WINA


Dzisiaj, grzebiąc jak zwykle w internecie, znaleźliśmy takie oto "kwiatki" (wszystkie z tego samego źródła):

1. Na całym świecie od wieków wino uważane było za szlachetny napój, którym początkowo raczyli się wyłącznie zakonnicy. Dopiero później, po wielu latach uprawą winogron, a co za tym idzie - degustacją wina mógł zajmować się zwykły lud. NIE.

2.(...) najlepiej się starzeją, a ich produkcja jest ściśle określona. Co to znaczy, że produkcja jest ściśle określona ?

3. Dowiadujemy się również, iż piwnice są gwarantem jakości przechowywanego wina !: [Nasza firma] rekomenduje przechowywanie wina tylko w znanych w całej Europie piwnicach, które są gwarantem jakości przechowywanego wina.

4. Oprócz oczywistej przyjemności płynącej ze spożywania szlachetnych win proponujemy zabezpieczenie innych inwestycji na rynku kapitałowym, poprzez kupno znanych i cenionych win. Czy ktokolwiek, cokolwiek z tego rozumie ?

I cała ta amatorszczyzna, li tylko po to, aby naciągnąć klienta do zainwestowania w wina.

Sic !

niedziela, 6 lutego 2011

PISZĄ I PISZĄ....










A "prawdziwi miłośnicy kultury wina", jak piszą swoje pedofilsko-pornograficzne liściki, podszywając się pod nasz, skradziony przez nich, adres email info@winowww.pl, tak piszą.

Świątek, piątek i niedziela (tzn. dzisiaj), a oni i one, bezustannie, w pocie czoła, wystukują swoją ambitną twórczość na skrajnie już, umęczonych klawiaturach. Tak jak gdyby czynili to w czynie partyjnym, a nie ze zwykłej, ludzkiej przecież, bezinteresownej zawiści.

W uznaniu ich trudu przepotężnego, jak i wysiłku bezgranicznego, dedykujemy im tę oto równie starą i klasyczną, co mądrą sentencję:
GENERASOS ANIMOS LABOR NUTRIT

Samso, na nasze to będzie tak: Dla dusz szlachetnych trud jest pokrzepieniem

Prosimy jednakowoż, żeby nasi przyjaciele nie zapominali również, o przewodniej myśli, która przyświecała w okresie średniowiecza burgundzkim rycerzom, kiedy to, również w pocie czoła, budowali potęgę tej pięknej zaiste krainy:
QUID VIRO FORTI SUAVIUS QUAM VINDICTA MANU QUERERE ?
Samso, na nasze to będzie tak: Czyż jest coś bardziej rozkosznego dla silnego męża niz zemsta ?

Powodzenia, dalszych sukcesów i bezustannej radości życia.

Z kolei my, ze swojej strony, skromnie, bo skromnie życzymy WAM WSZYSTKIM z całego serca...... tak jak na zdjęciu :)

Redakcja

piątek, 4 lutego 2011

NAJLEPSZY DOWCIP

Najlepszy dowcip ostatniego 10-o lecia (tyle lat właśnie święci Forum Wino Gazety Wyborczej, największe forum winiarskie PRL-u):

Dzięki Tobie Forum może być lepsze - klikaj w tę ikonę:


przy wpisach łamiących regulamin.

ŹRÓDŁO:
Forum Wino Gazety Wyborczej, największe forum winiarskie PRL-u

BIEŻĄCA SYTUACJA


Jak donoszą dobrze poinformowane źródła, a także agencje prasowe "prawdziwi miłośnicy wina", w dniu dziejszym. tzn 04/02/2011, w pocie czoła rozsyłają emaile w imieniu naszego Redaktora Naczelnego, korzystając z naszego adresu pocztowego info@winowww.pl . Adresu pozyskanego na drodze włamania.

Emaile oczywiście równie obraźliwe, jak dołączone do nich zdjęcie o treści pedofilsko-pornograficznej.





Pracownicy naszej redakcji życzą z całego serca powodzenia, ponadto trzymamy mocno zaciśnięte kciuki za ten prawdziwie szlachetny, społecznikowski zapał jak i zupełnie bezinteresowny trud.

Kultura ponad wszystko, prawda ?

O ile natomiast jesteś zięciem, synową, synem, córką, partnerką życiową naszego RN (Adam Stankiewicz) lub może Redaktorem Naczelnym Magazynu Wino, znanym komentatorem winiarskim, klientem VINTRIPS lub kimkolwiek kto kiedykolwiek nas poparł nas na Forum Wino Gazety Wyborczej (największe forum winiarskie w PRL-u), to masz jak w banku, iż wkrótce otrzymasz liścik takowy.

O ile go jeszcze nie otrzymałeś w/g rozdzielnika. .

Śpij spokojnie entuzjaści kultury wina czuwają i nie zasypiają gruszek w popiele !

poniedziałek, 31 stycznia 2011

FEJSBUK DONOSI


Na imię mi…

Wiosną jestem piękna, cała w kwiatach, zieleniach, słońcu.
Latem jestem piękna, gorąca ale czasem chmurna.
Jesienią odziewam się w złota i brązy, zaś zimą uwielbiam biele.

Wielu o mnie marzyło, próbowało podbić, niewielu to się udało.
Przyznam, nie jestem już młoda. Można rzec po przejściach.
Wciąż jednak nosi mnie w sercu tylu. Mówią: Kocham Cię!
Kiedyś za mnie ginęli. Dziś chyba o tym zapomnieli. Są tacy co tęsknią za mną z oddali.

Są i źli. Kłamcy, oszuści, wiarołomcy. Nie chodzi im o mnie, mimo,
że wciąż powtarzają: to dla jej dobra, to w jej imieniu, to dla niej.
Ciągle im dają wiarę, zwłaszcza ci co nie potrafią odróżnić kłamstwa od prawdy.

Chcą mnie oddać złym w posiadanie. Raz tak już się stało.
Umarłam ale się odrodziłam. Co będzie? Nie wiem...

Na imię mi Polska!

PIERWSZE DONIESIENIA


Rozgrzały się nam łącza emailowe do przysłowiowej czerwoności od mnogości zgłoszeń nieprawidłowości i szwindli na polskim rynku winiarskim.

Pierwsze dwa newsy są jak następuje:






1. Pewnemu Panu zwędzono z piwnicy kolekcję kilkunastu flaszeczek, może nie najbardziej cennych, ale za to bardzo pamiątkowych. Biedaczek nie wiedział, iż piwnice należy zabezpieczać przed złodziejami. Teraz już wie....

2. Minionego sezonu letniego, pewien sklep ogólno-spożywczy na Mazurach, sprzedawał butelki wina nie oznakowane stosowną akcyzą. Tamten sezon prysł już niczym bańka mydlana, ale następny za pasem.......

Polacy nie gęsi.....

piątek, 28 stycznia 2011

MIODZIO ?


Wcześniej opisywaliśmy różne kryminałki ze sfery kultury wina, jakie miały lub mają miejsce w innych krajach niż nasza ukochana Ojczyzna.

Opowiedzieliśmy m.in. o potężnych przekrętach na rynku win inwestycyjnych (wine banking), o "chrzczonym" pinot noir upychanym naiwnym Amerykanom, o szacownym Panu Doktorze z Ohio, który z ekskluzywnego butiku winiarskiego rąbnął był dwie butelczyny podmieniając na nich stosowne nalepki z ceną, o francuskim winiarzu, któremu w jedną noc "wyczyszczono" dorodną winnicę ze wszystkich gron, o pobitym blogerze, który miał czelność niepochlebnie napisać o pewnej knajpie w Albany, NY, o paskudnym szantażyście grożącym chemicznym zatruciem legendarnej winnicy Romanée Conti, o amerykańskich "burgundach", o polizia enologica w "gościnnej" Italii. Zwróciliśmy również uwagę na najnowsze zajęcie chińskiej mafii polegające na skupie pustych butelek po największych winach świata,

Nie wspomnieliśmy jeszcze tylko o zwędzonej, nadzwyczaj cennej i drogiej (stary rocznik) magnum Romanée Conti. Rzeczoną flaszeczkę "wyprowadzono" z mega ekskluzywnej piwnico/hotelo/ leżakowni win w Waszyngtonie. Piwnicy pełnej elektronicznych zabezpieczeń, monitoringu itp, itd. tzw "full wypas". Ale i on nie pomógł.

A u nas ?

U nas nic. Cisza i spokój.

Modre ruczaje wartko toczą swe krystalicznie czyste wody pośród gór, oczeretów leśnych, dolin i dolinek, złote plaże Bałtyku kuszą swoją urodą, ptaszki ćwierkają, wszyscy się kochają, a uczciwość i rzetelność kwitnie i daje się z dziecinną łatwością zauważyć na każdym kroku.

Miodzio. Kizi mizi.

Czyżby po raz kolejny się okazało, iż jesteśmy "wybrańcem narodów", innymi słowy, iż jesteśmy najwspanialsi, najlepsi i najuczciwsi ?

Może tak jest w istocie rzeczy i polski rynek winiarski to prawdziwy błogostan i oaza spokoju, na którym żadne podobne "numery" do tych, jakie wyżej zostały opisane, nigdy nie mogłyby mieć miejsca.

Trudno nam do końca w to uwierzyć, i sądzimy, iż mogą się zdarzyć jednak pewne, drobne na pewno, ale jednak skazy na tym nieoszlifowanym diamencie.

Posiadasz wiedzę na temat podobnej "skazy" ? - podziel się nią z nami. O ile uznamy, iż news jest interesujący i wiarygodny, na pewno go opublikujemy.

Gwarantujemy Ci jednocześnie pełną dyskrecję. Innymi słowy nigdy nie upublicznimy Twoich danych (chyba, że sam o to poprosisz). Jednak musisz pamiętać, iż żadnych anonimów, "nicków" itp nie będziemy brać pod uwagę.

Pamiętaj:
RYBA PSUJE SIĘ OD GŁOWY


Kol. Redakcyjne POD LATARNIĄ