
Ostatnio, "winopijcy", żeby nie zapomnieć o "winopijczyniach", z naszego ulubionego źródła rzetelnych opinii i informacji dotyczących dynamicznego rozwoju kultury enologicznej, raczą nas nadzwyczaj odkrywczymi, stojącymi wręcz na granicy wiedzy kryminalnej informacjami.
A to, iż jedyna w Polsce postać posiadająca rzetelne, wyższe wykształcenie enologiczne, tak naprawdę jest zupełnym dyletantem winiarskim. Oczywiście porównując z jak zawsze nieomylnymi "winopijcami" z rzeczonego źródła.
A to, że pewna znana sieć winiarska na północy naszej umiłowanej Ojczyzny, to nic tylko banda złodziei i oszustów. Oczywiście porównując z subiektami sklepików winiarskich niegdysiejszego PSS Społem. Subiektami, którzy jak wiadomo wszem i wobec, są uosobieniem, tak rzetelnej wiedzy winiarskiej, jak i uczciwości.
A to ujawnia nareszcie, iż osoby, których nie lubią (nie bo nie !), mają krótkie przyrodzenie. Krótkie to zdaniem naszych zawsze nieomylnych "ekspertów-winopijców" - milimetrowe.
Czegóż to, ta prawdziwa, tyle dogłębna, co szeroka wiedza enologiczna, nie potrafi nam wszystkim uzmysłowić !